Profesjonalny psycholog z Lublina. Sprawdzona pomoc psychologiczna w Lublinie.

TEORIE MAKROPOZIOMOWE CZ. II

Krytycy ujęcia strukturalistyczno-funkcjonalistycznego wykazują pewne logiczne i pragmatyczne braki tej teorii. Podkreślają, że niektóre z jej podstawowych elementów są zbudowane na podstawie błędnego koła w rozumowaniu. Twierdzenie, że struktura istnieje, ponieważ spełnia pewną potrzebę, a ponieważ ją spełnia, musi istnieć, niewiele poszerza nasze rozumienie sprawy. Co więcej, niejednoznaczność takich podstawowych terminów, jak harmonia czy równowaga – zapożyczonych z biologii, w której konsekwencje braku równowagi (na przykład zmiany temperatury ciała czy ciśnienia krwi) dają się łatwo zmierzyć i przez to są zupełnie jasne – nie przyczynia się do rozwoju naszych umiejętności analitycznych.

Kolejna opinia krytyczna – tym razem o implikacjach politycznych – mówi, że teoria strukturalistyczno-funkcjonalistyczna, traktując stabilność jako sprawę nadrzędną i uznając zmianę społeczną za destrukcyjną, jest wewnętrznie konserwatywna. Dlatego funkcjonaliści popierają istnienie status quo – obecnego układu społecznego. Krytycy uważają natomiast, że zmiana jest zarówno konieczna, jak i pożądana, że rewolucja amerykańska nigdy nie nastąpiłaby, gdyby w społeczeństwie panowały przekonania funkcjonalistyczne, a działalność organizacji walczących o prawa obywatelskie czy prawa kobiet nie byłaby postrzegana jako korzystna.

Alternatywą dla poglądów strukturalistyczno-funkcjonalistycznych jest teoria konfliktu, którą zajmiemy się obecnie. Teoria konfliktu. Podstawowy kierunek w tym ujęciu, wyznaczony przez dzieło Marksa, kładzie nacisk na konflikt i współzawodnictwo różnych elementów społeczeństwa Wersja marksistowska mówi o współzawodnictwie klas społecznych. Wielu współczesnych teoretyków konfliktu (np. C. Wright Mills, 1956: Ralf Dahrendorf, 1959: Randall Collins, 1974) koncentruje się na konflikcie pomiędzy różnymi grupami rasowymi, etnicznymi i religijnymi, wspominając także o konflikcie płci i konflikcie klasowym. Teoretycy konfliktu odwołują się do inspirujących dzieł Simmla, który w równym stopniu eksponował istnienie w społeczeństwie sił dzielących, jak i scalających. W społeczeństwach – twierdził Simmel – występują zarówno naciski asocjacyjne (łączące), jak i dysocjacyjne (dezintegrujące), a relatywna siła tych nacisków zmienia się w zależności od czasów.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.