Profesjonalny psycholog z Lublina. Sprawdzona pomoc psychologiczna w Lublinie.

Pani Garret i jej przypadek

Zatrzymajmy się przy jeszcze jednym przykładzie spośród wielu możliwych form wykorzystania materiałów autoinstruujących przeznaczonych do utrwalania i umacniania zachowań już opanowanych. Chodzi tu o zastosowanie prostego urządzenia elektromechanicznego wykonanego sposobem domowym. Ma ono silne oddziaływanie motywacyjne.

Pani Garret uczy w klasie czwartej. Uczniowie tej klasy stanowią grupę 290 niejednorodną – jest kilku „bystrych”, kilku „powolnych” i większość „przeciętnych”. Wielu z nich ma kłopoty z rozwiązywaniem zadań tekstowych, gdyż słabo przyswoili sobie umiejętność wykonywania operacji na liczbach (umiejętność ta stanowi wstępny warunek powodzenia w rozwiązywaniu zadań). Aby rozwiązać zadanie dziecko musi najczęściej obliczyć lub przypomnieć sobie proste sumy, różnice, iloczyny i ilorazy. Liczy przy tym zazwyczaj na palcach lub patyczkach albo zaznacza kreski na papierze. Kiedy wreszcie dochodzi do właściwej sumy, różnicy, iloczynu czy ilorazu 292 często nie pamięta już, do czego mu to było potrzebne! Większość ucz- niów uzyskuje w końcu zaledwie przybliżoną odpowiedź, a i to przeważnie po dłuższych niepowodzeniach.

Pani Garret ma nadzieję, że proces ten można usprawnić. Ostatnio próbowała osiągnąć to, by dzieci szybko i bezbłędnie podawały: (1) wszystkie sumy i różnice liczb naturalnych do 10-t 10 – ? i 20- 1 = ? włącznie, (2) wszystkie iloczyny liczb naturalnych od 1 x 1 = ? do 12×12 = ? i (3) wszystkie iloczyny liczb naturalnych od 1 : 1 = ? do 144: 12 = ?

Dzieci ćwiczyły te operacje posługując się papierem i ołówkiem. Pani Garret zdaje sobie sprawę z tego, że wiele dzieci uczyłoby się sprawniej, gdyby zajęła się nimi indywidualnie, ale jest to po prostu niemożliwe. Zdecydowała się więc na kilkakrotne przeprowadzenie ćwiczeń pozalekcyjnych (w grupach i Indywidualnie), jako że tylko nieliczni spośród lepszych uczniów radzili sobie z zadaniem w trakcie lekcji. Takie zabiegi są jednak dość przykre dla dzieci, a i pani Garret nie znajduje w nich wielkiej przyjemności. Jak łatwo się domyślić, wszyscy starają się wymigać od tych dodatkowych godzin. W rezultacie większość uczniów ćwiczy tylko sporadycznie i wobec tego ma niewiele okazji do zapamiętywania i przypominania sobie materiału. Pani Garret wierzy, że musi się znaleźć sposób, dzięki któremu będzie mogła każdemu poświęcić dostatecznie wiele uwagi. Jak wybrnęła ze swego problemu, widać na rysunku 8-5.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.