Profesjonalny psycholog z Lublina. Sprawdzona pomoc psychologiczna w Lublinie.

Nauki humanistyczne w ujęciu Diltheya – dalszy opis

Nauki humanistyczne w ujęciu Diltheya zajmują się rozumieniem życia na podstawie jego uprzedmiotowień w historycznych rezultatach działalności człowieka: uprzedmiotowione życie psychiczne obecne jest w języku, literaturze, sztuce. W świecie ducha obiektywnego występują więc – jak by powiedział Twardowski – twory psychofizyczne czyli przedmioty ucieleśniające sens, posiadające także własności fizyczne, których zasadniczą funkcją jest jednak uzewnętrznianie sensu, odsyłającego do przeżyć.

Na płaszczyźnie epistemologicznej dokonuje się u Diltheya zrównanie warunków możliwości poznania humanistycznego z własnościami historycznej struktury podmiotu. Pisze Dilthey: „Pierwszy warunek możliwości nauki humanistycznej polega na tym, że ja sam jestem bytem historycznym, że ten, który bada historię, jest tym samym, który ją tworzy” 8. Poznanie historyczne, które jest poznaniem humanistycznym par excellence, możliwe jest dzięki jednorodności podmiotu i przedmiotu. Ale tego rodzaju zrównanie nie rozwiązuje jeszcze problemu obiektywności poznania historycznego, który postawił Dilthey. W historii nie idzie przecież o związki, które jako takie przeżywane są przez jednostkę lub odtwarzane w rozumieniu przez innych. Jak przejść od związków przeżywanych przez jednostkę do związków obiektywnie historycznych? Te ostatnie, choć powstały w wyniku dokonywania ekspresji życiowych przez ludzi minionych epok, nie stanowią przecież same w sobie związków psychicznych, a jeśli ich struktura jest analogiczna do struktury życia duchowego, to przecież nie jest z nim identyczna. Istotnym zadaniem, stojącym przed diltheyowską !próbą ‚ugruntowania nauk humanistycznych w psychologii, jest ukazanie przejścia od doświadczenia jednostki do związku historycznego, który sam w sobie nie jest przeżywany przez żadną jednostkę. Droga ta wiedzie od rzeczywistego podmiotu psychologicznego, do podmiotu uniwersalnego: na wstępie porównaliśmy ją z Twardowskiego drogą od znaczenia rozumianego psychologicznie do znaczenia w sensie logicznym. Wszak aby zrozumieć sens wypowiadanego przez kogoś sądu trzeba wzbudzić w sobie treść psychiczną podobną do tej, którą przeżywał jej nadawca, co nie znaczy jednak, że idzie tu dokładnie o tę ‚samą treść. Jest natomiast niezbędne, aby w swoich istotnych momentach treść przeżywana przez odbiorcę komunikatu zgadzała się z treścią przeżywaną przez jego nadawcę, o ile zaś ten żadnych zgoła treści nie przeżywa, by odpowiadała obiektywnemu sensowi komunikatu. Tak więc problem znaczenia nazw, sądów, a także bardziej skomplikowanych tworów myślenia i kultury domaga się interpretacji różnej od psychologicznej, takiej, która nie pomijając faktu pochodzenia znaczeń potrafiłaby także rozpatrywać je niezależnie od czynności nadawania znaczenia. Takiej interpretacji dostarcza właśnie Twardowskiego teoria czynności i wytworów. W koncepcji Twardowskiego trwałe wytwory psychofizyczne udzielają swojej trwałości wyrażonym w nich wytworom psychicznym, dzięki czemu te ostatnie nabierają pozoru samodzielności. Nie należy jednak zapominać, że trwałość wytworów psychicznych jest pozorna, stwarzająca wprawdzie możliwość odrębnego, samodzielnego traktowania znaczeń, jak gdyby nie powstały w żadnym umyśle, ale przecież nie będąca w stanie zatrzeć ich związku z ęzynnością nadawania znaczenia, Twardowskiego przejście od koncepcji znaczenia rozumianego w kategoriach przeżycia do koncepcji znaczenia rozumianego niepsychologistycznie odpowiada u Diltheya próbie uzgodnienia subiektywności przeżywania i obiektywności znaczenia jego wytworów.

Według koncepcji Diltheya człowiek poznaje swoją istotę na podstawie tego, co stworzył ‚lub czego dokonali inni. Metoda przedmiotowa badania samego siebie posiada walor ogólny, dotyczy bowiem samej natury ludzkiej, która perspektywicznie przejawia się poprzez rozmaite wytwory ducha. Metoda przedmiotowa badania ducha, posiadająca wprawdzie zalety, których brak introspekcji, nie może się jednak bez niej obyć. Wszak musimy sami przeżywać, aby rozumieć przeżycia innych ludzi zobiektywizowane w czynach i dziełach: obie metody uzupełniają się jak wdech i wydech, mawiał Dilthey. Podobne uzupełnianie się obu metod postuluje Twardowski: „Muszą się zatem obie metody ustawicznie uzupełniać, przy czym jednak nie wolno zapominać, że metoda podmiotowa jest metodą pierwotną i zasadniczą: czym bowiem w ogóle jest życie psychiczne, czym jest uczucie, myślenie, widzenie, pragnienie, wszystko to wiemy i wiedzieć możemy tylko z introspekcji, czyli z doświadczenia wewnętrznego: bez niego tak samo nie wiedzielibyśmy nic o życiu psychicznym, jak nie znalibyśmy całego świata barw bez wzroku: bez metody podmiotowej nie mogłoby być nawet mowy o metodzie przedmiotowej” 9. Metoda podmiotowa i przedmiotowa badania życia psychicznego ustosunkowane są do siebie u Twardowskiego tak, jak u Diltheya przeżycia własnych stanów psychicznych do możliwości ich rozumienia u innych.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.