Profesjonalny psycholog z Lublina. Sprawdzona pomoc psychologiczna w Lublinie.

Inteligencja jako ogólna zdolność uczenia się – kontynuacja

Zwolennicy stanowiska środowiskowego – którzy większy wpływ na tworzenie się inteligencji przypisują otoczeniu – również odpowiedzieli na twierdzenie Jensena. W kilku artykułach wyrażono zgodne przekonanie, że dane Jensena są stronnicze, poąieważ: 1) dzieci murzyńskie nie mają równych możliwości uczenia się ze względu na zubożone środowisko wczesnego okresu rozwoju, 2) treść testów inteligencji zwykle faworyzuje białe dzieci ze średnich klas społecznych, 3) dzieci murzyńskie mają niższą motywację do poprawnego wykonywania testów, 4) dzieci murzyńskie nie są tak obyte z testami jak dzieci białe. W odpowiedzi Jensen i inni przedstawili dane wykazujące, że różnice między tymi grupami utrzymują się nawet po wyeliminowaniu wpływu wymienionych wyżej czynników. Nieco późniejsze dane (Zajonc, 1975) sugerują jednak, że przypisywane przez Jensena czynnikom genetycznym różnice między populacjami ludzi białych i czarnych, mogą po prostu wynikać z różnic między przeciętną liczebnością rodziny i średnim czasem dzielącym kolejne narodziny dzieci w tych rodzinach. Jensen nie brał tej możliwości pod uwagę.

Gdybyś chciał przeczytać bardziej szczegółowy opis „dylematu Jensena” z jego własnego punktu widzenia, zajrzyj do przedmowy (67 stron) książki Genetics and Education („Genetyka i wychowanie”), Arthur Jensen, 1972. Dodatkiem do książki jest artykuł Jensena, który cały ten spór zapoczątkował. By zorientować się jak inni autorzy zareagowali na ten artykuł, możesz przeczytać numer „Harvard Educational Review” z wiosny 1969 r., zawierający siedem komentarzy wraz z odpowiedzią samego Jensena2. Różnica zdań na temat danych przedstawionych przez Jensena (1969) spowodowała skupienie uwagi na kilku kwestiach związanych z dziedzicznością, inteligencją i kształceniem. Są to kwestie, które my wszyscy, zajmujący się nauczaniem powinniśmy rozumieć: 1) różnice między populacją przeciętnej inteligencji odnoszą się do grup, lecz nie do jednostek, 2) miary inteligencji pozwalają szacować względną, lecz nie absolutną zdolność uczenia się, 3) inteligencja ulega zmianom, 4) celem nauczania jest optymalne uczenie się każdego ucznia z osobna, a zatem wiedza o tym, na czym polegają różnice między uczniami, jest warunkiem wstępnym zindywidualizowanego nauczania.

Wartości przeciętne uzyskuje się przez sumowanie poszczególnych wyników a następnie przez podzielenie otrzymanej sumy przez liczbę tych wyników. W procesie tym giną wyniki poszczególnych jednostek – stają się jakąś cząstką wartości średniej. Uzyskany wynik pomaga opisać grupę, lecz nie dostarcza informacji, która pomogłaby opisać któregokolwiek z członków tej grupy z osobna. Ta podstawowa zasada stosuje się do wyników otrzymanych przez Jensena i jego twierdzenia, iż Murzyni mają niższą przeciętną inteligencję niż biali. Nie wynika z tego, by można było na tej podstawie oceniać inteligencję jakiejkolwiek jednostki – czy będzie to Murzyn, czy biały. W każdej grupie istnieją ogromne różnice w mierzonej inteligencji, a rozkłady wyników dla poszczególnych grup w znacznym stopniu się pokrywają: zatem w wielu przypadkach inteligencja poszczególnych Murzynów jest znacznie wyższa od inteligencji poszczególnych białych. Prawdą jest również stwierdzenie odwrotne. Oznacza to po prostu, że jeśli nawet twierdzenie Jensena jest słuszne, to nie daje ono podstaw do wniosku, iż pojedyncze dziecko murzyńskie w Twojej klasie jest mniej „zdolne” niż jego biali koledzy, ani nawet, że dzieci murzyńskie są mniej zdolne jako grupa. Musisz poznać każdego z uczniów jako jednostkę jedyną w swoim rodzaju, a nie jako typowego przedstawiciela jakiejś stereotypowej grupy.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.